[VIDEO] Zlikwidowana grupa przestępcza, fabryka papierosów, krajalnia oraz 2 paczkowalnie. Zatrzymano 21 osób narodowości polskiej, wietnamskiej oraz chińskiej
Zlikwidowana fabryka, w której można było wyprodukować 2 tys. papierosów na minutę, krajalnia tytoniu, 2 paczkowalnie i magazyn, to efekt współpracy policjantów CBŚP z Poznania i Rzeszowa oraz KWP w Rzeszowie. Podczas działań zabezpieczono blisko 2 mln papierosów i 7 ton tytoniu.
Do sprawy zatrzymano 21 osób, którym w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu przedstawiono zarzuty. Zabezpieczony towar oszacowano na blisko 7 mln zł.
Policjanci z Zarządu w Poznaniu Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu wyjaśniają sposób działania członków zorganizowanej grupy przestępczej dokonującej przestępstw karnych i karnoskarbowych.
W minionym tygodniu przeprowadzono skoordynowane działania na terenie województwa wielkopolskiego i śląskiego, w których udział wzięli policjanci z Zarządu w Poznaniu i Rzeszowie CBŚP oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, przy wsparciu Zarządów w Katowicach CBŚP oraz Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji z Poznania, Gorzowa Wlkp. i Katowic.
Wówczas to, zatrzymano 21 osób narodowości polskiej, wietnamskiej oraz chińskiej, które są podejrzane o udział międzynarodowej grupie przestępczej. Zarzuca się im, że na olbrzymią skalę zajmowali się nielegalną produkcją papierosów z podrobionymi znakami towarowymi wiodących marek tytoniowych. Według śledczych dwie z tych osób mogą być odpowiedzialne za zorganizowanie całego procederu.
Uszczuplenia należności Skarbu Państwa z tytułu przestępnej działalności członków grupy są wstępnie oszacowane na kwotę ponad 6 mln zł.
W wyniku podjętych czynności na terenie woj. śląskiego funkcjonariusze ujawnili i zlikwidowali w pełni profesjonalną fabrykę papierosów. W ogromnej hali znajdowały się maszyny produkujące papierosy oraz automatyczna linia do pakowania gotowych wyrobów. Według danych producenta wydajność tego urządzenia sięga około 2 tysięcy papierosów na minutę. Na miejscu policjanci zabezpieczyli ok. 750 tys. sztuk papierosów, ponad 3 tony krajanki tytoniowej, a także mnóstwo komponentów służących do produkcji papierosów, tj. filtrów, bibuł, owijek, z których można by wyprodukować ponad 30 milionów papierosów.
Jednocześnie w tym samym czasie na terenie woj. wielkopolskiego policjanci weszli do magazynu, gdzie znajdowały się ponad 4 tony tytoniu, w różnej fazie przetwarzania. W kolejnych dwóch miejscach ukryto maszyny służące do pakowania hurtowych ilości dostarczanych tam luzem papierosów. Tym razem policjanci przejęli blisko milion sztuk papierosów. Inny magazyn służył do przechowywania opakowań papierosowych.
W Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, dwie osoby są podejrzane o kierowanie tą grupą. Dodatkowo są także podejrzani o produkcję, dystrybucję i posiadanie znacznych ilości wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy. Decyzją sądu 18 osób zostało tymczasowo aresztowanych.
Obecnie Prokurator Okręgowy w Poznaniu zabezpieczył mienie podejrzanych poprzez ustanowienie hipoteki przymusowej na nieruchomości o wartości 600 tysięcy złotych.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.